Stereotypy

Spotykając przypadkiem na imprezie u znajomych psychiatrę czy psychologa większość ludzi automatycznie się blokuje i przyjmuje postawę obronną. Nakłada też maskę, bo boi się, że w przeciągu kilku krótkich sekund zostanie przejrzany na wylot, a nowo poznana osoba odkryje wszystkie jej sekrety. Taka postawa obronna bierze się stąd, że ludzie po prostu boją się psychiatrów, bo nic o nich nie wiedzą i choć czasem naprawdę powinni umówić się na wizytę do tego typu lekarza, nawet nie chcą o tym słyszeć. Obawiają się, że przez otoczenie, znajomych, sąsiadów, kolegów z pracy zostaną uznani za ludzi nienormalnych, mający problemy psychiczne, niebezpiecznych, czy po prostu zostanie im przypięta łatka wariata. Ze swoimi problemami męczą się więc sami, często zatruwając też atmosferę w domu, bo swój zły nastrój odreagowują na bliskich. Działają w sposób irracjonalny, ale sami nie chcą się do tego przyznać. Często niestabilność emocjonalną próbują odreagować sięgając po alkohol czy inne używki. Brak pomocy ze strony specjalisty kończy się niestety w wielu przypadkach tragedią.