Amerykanie
Niektórzy mówią żartobliwie, że by dobrze ułożyć sobie życie, trzeba znać prawnika, informatyka i lekarza. Albo być jednym z nich i znać pozostałe dwie osoby. Amerykanie doliczyliby jeszcze do tej listy psychologa lub psychoanalityka. Leczą się tam wszyscy. To, co znamy z filmów, rzeczywiście jest ich codziennością. Dochodzi nawet do sytuacji, w których to psychologowie mają sowich psychologów. Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych jest to zupełnie normalne. Coś co u nas uchodzi jeszcze wciąż za wstyd (czyli chodzenie do psychologa), w Ameryce jest codziennością. To właśnie brak wizyt u psychoanalityka wzbudziłby zdziwienie i zainteresowanie ludzi zza oceanu. W Polsce natomiast większość z nas nigdy z psychologiem nie miała styczności. Czy to dobrze? Czy to znaczy, że jesteśmy zdrowsi psychicznie niż Amerykanie? Być może. Bierze się to jednak głównie z tego, że po prostu się wstydzimy. Przyznanie się w towarzystwie, że chodzi się do psychologa nie jest w Polsce raczej gwarantem awansu na drabinie społecznej.Menu
- Strona główna
- Psychoterapia
- Projekcja
Site Map